Urlop na Istrii (Chorwacja) - Pula, Rovinj, Wyspy Briońskie, Kamenjak - na co zwrócić uwagę przed wyjazdem, miejsca warte odwiedzenia, dobre knajpki

Awaria auta i przymusowe wydłużenie urlopu, brak recepty na tabletki, oparzenia słoneczne. Oj działo się, działo podczas naszego urlopu. Istrię zapamiętamy do końca życia. Ale zanim o naszych wpadkach… zacznijmy od początku:)

Wjazd do kraju bez problemu

Granicę z Chorwacją (od strony słoweńskiej) przekroczyliśmy bez najmniejszego problemu – nie było ani korków ani sprawdzania niczego poza dowodami osobistymi. Mamy jednak ten komfort podróżowania, że od dawna oboje jesteśmy zaszczepieni i to zmartwienie mieliśmy z głowy.

Pogoda gwarantowana

Czerwiec na Istrii to totalny „palnik” – 30 stopni w Chorwacji to nie to samo co 30 stopni w Polsce. Warto wziąć to pod uwagę przygotowując się do podróży (m.in. pakując odpowiednie ubrania i ustalając plan wycieczki).

Jeśli chociaż przez chwilę przejdzie Ci przez myśl „łiii tam, to tylko pół godzinki, nie będę się smarować” to zduś tę myśl w zarodku. Uwierz nam – tutaj chwila nieuwagi kończy się tym, że przez kolejne kilka dni wyglądasz jak piękne, różowiutkie prosiątko (ja niestety na przez własną bezmyślność tak się załatwiłam – nie było to ani ładne, ani przyjemne).

Z „lokalsami” dogadasz się bez problemu

Na Istrii bez problemu dogadacie się z „lokalsami” po angielsku. Myślę, że niemiecki także nie jest problemem. Oczywiście jak to w miastach turystycznych – lokalsi znają pojedyncze słówka po polsku, a i Polskę kojarzą z „Lewandowskim, Kubicą i Małyszem” 😀 

Chorwaci są bardzo pomocni – nam nie raz pomogli mówiąc „wyglądacie jakbyście czegoś szukali, w czym mogę Wam pomóc?”. Są także niezwykle gościnni. Pani, która wynajmowała nam pierwsze lokum nie dość, że dała nam powitalnie owoce to przygotowała mapkę Puli, zasugerowała to co warto zobaczyć, a na zakończenie pobytu uraczyła nas lokalnym likierem. 

Parkowanie w Pula

Jeśli na Istrię wybieracie się autem tak jak my, to warto wcześniej orientować się jak wygląda tu kwestia parkowania.

Parking w Pula ma 3 zony. Zona 3 jest najtańsza (4 kuny/h), a zona 1 najdroższa – 15 kun/h.

Opłatę za parkowanie uiszczasz w parkometrze. My ściągnęliśmy aplikacje Aircash i w ten sposób płaciliśmy za parking, aczkolwiek warto ogarnąć instalację i wpłatę wcześniej, przy dobrym wi-fi, bo my zszargaliśmy sobie trochę nerwów, próbując połączyć kartę z apką już na samym parkingu. 

Ważne – niebieskie linie to parking płatny, białe – bezpłatny, ale te drugie widzieliśmy dość rzadko, a jeśli już, to dość daleko od centrum czy głównych atrakcji. 

Co istotne – aplikacja Aircash działa w Puli, ale już nie przyda Wam się np. w Rovinj, która ma inną aplikację. 

Na wypadek parkowania, jeśli nie będziecie mieli apki warto mieć przy sobie drobne – nie widzieliśmy bowiem żadnych parkomatów, w których można było płacić kartą. 

WIĘCEJ INFORMACJI: https://www.pulaparking.hr 

Gdy podróżujesz samochodem…

Parking na miejscu owszem, jest ważny, ale jest kilka istotniejszych kwestii. Po pierwsze – pamiętaj o winietach. Po drugie – gdy ruszasz z Polski to przed Tobą ok. 14 godzin w trasie, więc warto w podróż wkalkulować czas na sen (my zaliczyliśmy 2h przerwy na sen na stacji – prowadził tylko Oskar, i to wystarczyło do zregenerowania sił). Po trzecie i NAJWAŻNIEJSZE – kup porządny assistance. Nie przy polisie podróżnej, bo wówczas zazwyczaj jest kiepskie, ale takie przy polisie komunikacyjnej. Wykup możliwie wysoki pakiet. Nawet wtedy, gdy jesteś przekonany o wysokim poziomie swoich umiejętności jako kierowcy. 

Nam dzień przed planowanym wyjazdem padło sprzęgło. Szczęśliwie mamy dobry assistance i dzięki temu po 2h oczekiwania, firma zorganizowana przez ubezpieczyciela holowała nas do serwisu. Co się jednak okazało – w serwisie było ok. 40 aut do naprawy w kolejce i musieliśmy przedłużyć nasz pobyt w Chorwacji o tydzień. A to pociągnęło za sobą nie tylko tłumaczenie się pracodawcy (szczęśliwie mamy wyrozumiałych szefów), ale przede wszystkim konieczność znalezienia noclegu (dotychczasowy był już zarezerwowany). Tu także pomógł nam przedstawiciel ubezpieczyciela, który w ramach polisy zabukował nam na 5 dni nocleg w naprawdę fajnym apartamencie w samym centrum Puli. Gdyby nie polisa ponieślibyśmy niemałe, dodatkowe koszty. 

Naprawdę warto kupić polisę i podróżną (która kosztuje grosze) i assistance. To może uratować Wasze wakacje i portfel.

Gdzie nocowaliśmy?

Pierwszy tydzień spędziliśmy w skromnym, ale funkcjonalnym mieszkaniu przy ulicy Pasina. Co prawda do centrum mieliśmy jakieś 2 -3 kilometry, ale za to całkiem niedaleko do plaży. Niemniej koszt noclegu był niewysoki – za tydzień zapłaciliśmy 1400 złotych za wynajem całego mieszkania (z kuchnią i sypialnią oraz balkonem).

Z uwagi na awarię auta, naszym drugim lokum był apartament w samym centrum Puli (apartament Antos), który już do tanich nie należy (cena w sezonie to 140 euro/dobę). Na szczęście tym kosztem nie musieliśmy się martwić. Apartament był bardzo komfortowy i nowocześnie urządzony, a w nim wszystko czego możecie potrzebować (od ręczników, żelazka, przez jednorazowe kapcie po kosmetyki i czyściki do butów!).

Zwiedzanie Puli

Stolicą Istrii jest Pazin, ale głównym miastem turystycznym Pula. Właśnie w Puli nocowaliśmy. Pula ma bardzo miejski klimat, ale znajdziecie tu sporo atrakcji. Warto jednak wynająć auto (bądź nim przyjechać), aby zrobić objazdówkę po Istrii, bo oprócz Puli, Istria ma wiele pięknych miejsc wartych odwiedzenia. 

By widzieć to co piękne w Puli trzeba spojrzeć w górę, zadrzeć głowę. Inaczej będziesz widzieć knajpki i sklepiki. Gdy jednak spojrzysz w górę, zauważysz piękne kamienice, kolorowe okiennice, kwiaty w oknach. To wręcz znak rozpoznawczy tego regionu. Absolutnie zakochałam się w typowej, chorwackiej architekturze. Pula jest bardzo zbliżona klimatem do Sycylii. Wygląda inaczej niż np. Zadar (jasny, bogaty w zabytki), jest nieco bardziej chaotyczna wizualnie, ale nadal piękna.

mural Pula Chorwacja

Co warto zobaczyć będąc w samej Puli?

Mieliśmy dość sporo czasu, aby obejrzeć wszystko co sobie wypisaliśmy, niemniej, gdy dobrze się zorganizujecie to możecie wszystkie poniższe miejsca odwiedzić w dużo krótszym czasie. Postanowiliśmy oszczędzić Wam czytania kopiowanych z Wikipedii opisów poszczególnych zabytków, bo umówmy się – i tak nikt tego nie zapamięta. Możecie za to zobaczyć czym nacieszycie oczy na Istrii 🙂

  • Łuk Sergiusza (free)
  • Brama Podwójna (free)

Bardzo fajne miejsce z kilku względów: a/ jest ciekawie ulokowana – w forcie, b/ jest duże, z naprawdę wieloma żyjątkami, c/ z dachu jest cudowny widok!

  • Muzeum Oliwy z oliwek (Musem of Istria Olive Oil) – wystawa: 50 kun, wystawa + degustacja: 90 kun

To był fantastycznie spędzony czas! Jeśli lubicie do wina zjeść świeże pieczywo z oliwą to warto zajrzeć do tego muzeum i kupić zwiedzanie z degustacją. Przewodniczka podczas degustacji powiedziała nam na co zwrócić uwagę kupując oliwę (aby extra virgin rzeczywiście było oliwą extra virgin). W tym samym miejscu możecie kupić lokalną oliwę (mają duży wybór).

https://oleumhistriae.com/en/home/ 

  • Żurawie w porcie wieczorem / nocą są podświetlone – fantastyczny widok! (free)
  • Muzeum of Istria
  • Katedra Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny (free)