„Będzie bolało” | Adam Kay - opowieści ze szpitalnego korytarza

książka będzie bolało

Co ginekolodzy wyciągają z kobiecych wagin i odbytów? Czy lekarze masturbują się w dyżurkach? Co dzieje się za zamkniętymi drzwiami porodówki? Na te i inne pytania odpowiada Adam Key – lekarz rezydent z Wielkiej Brytanii w swojej książce “Będzie bolało”.

Jeśli przyzwyczaiłeś się do tego, że książki z medycyną w tle pozostawiają po sobie refleksję nad życiem i śmiercią połączoną ze spotęgowanym strachem przed zachorowaniem to musisz sięgnąć po „Będzie bolało”!

Choć już na początku historii wiemy jak potoczy się kariera lekarza opowiadającego o swoich szpitalnych perypetiach to lektura jest absolutnie wciągająca. Pełna humoru, nierzadko czarnego, bawi do łez, ale i pokazuje realia opieki zdrowotnej w Wielkiej Brytanii. Dzięki niej możemy porównać Polski system ochrony zdrowia do brytyjskiego. Dochodzimy wówczas do wniosku, że sytuacje absurdalne lub abstrakcyjne zdarzają się w tej materii wszędzie, nie tylko w Polsce, a kiepskie pensje początkujących lekarzy to niemal standard. 

Lekarski dziennik z przymrużeniem oka

Niektórym może przeszkadzać nieco chaotyczna forma – to zbiór luźnych zapisków z codziennej pracy, dziennik z anegdotami i refleksjami, ale okraszony wyjaśnieniem medycznych terminów i nawiązaniem do procedur czy historii medycyny. Mnie jednak ten zlepek codziennych opowieści bawił, wzruszał i bez wątpienia umilał czas.

Czy lekarzowi przystoi tak żartować?

Wrażliwych czytelników może zirytować specyficzne poczucie humoru autora. Wszak żartowanie z sytuacji związanych z pacjentami jest nie na miejscu, prawda? Nie do końca 🙂 Idę o zakład, że większość tych wrażliwych osób na miejscu owego lekarza mogłaby wpaść w depresję lub inną chorobę natury psychicznej gdyby nie łapały dystansu wobec sytuacji z jakimi się mierzą. Owy dystans może objawiać się w postaci śmiechu i ciętych żarcików lub odwrotnie – chłodu i nie okazywania emocji. Osobiście wolałabym mieć kontakt z lekarzem, który walczy ze stresującymi sytuacjami śmiechem.

Zatem jeśli na korytarzach szpitala czy przychodni usłyszysz wymianę żarcików między medykami – nie wzdrygaj się. Mimo tego czarnego humoru Ci lekarze nadal dbają o pacjentów i ich zdrowie. To najpewniej ich tarcza obronna.

  • Autor: Ale ja mam dziś urodziny…

  • Pielęgniarka: jesteśmy na porodówce, tu ciągle ktoś ma urodziny

Wbrew lekarskim zasadom

Miłym zaskoczeniem było to, że jedną z ulubionych pacjentek autora była Polka – zadziorna staruszka na której pogrzeb autor udał się mimo teoretycznie zabraniających tego zasad 🙂 Tak, tak! Gdyż autor okazał się… hm, bardziej człowiekiem niż lekarzem (może to zabrzmieć brutalnie, ale tak to wygląda).

Gotówka, gotówka, gotówka?

Wielu ludzi uważa, że lekarze zarabiają kokosy. Hm, poniekąd może to i prawda, ale wysokie zarobki są wynikiem pracy na kilku etatach i nierzadko wieloletniego doświadczenia. Wszak początkujący lekarz zarabia mniej więcej tyle co kasjer w markecie (sic!). Smutne? PRZERAŻAJĄCE! Wszak Ci ludzie są odpowiedzialni za nasze zdrowie i życie, pracują po kilka dni z rzędu, mijają się z rodziną… Po tej lekturze cieszę się, że… nie zrealizowałam marzeń o zostaniu lekarzem.

Czego nauczyłam się z tej książki?

Książka ta uświadomiła mi, że Polska to nie jest czarna dziura w kontekście opieki medycznej – Wielka Brytania nie jest bowiem zieloną wyspą ochrony zdrowia na świecie. Zdałam sobie także sprawę, że nie warto lekarzy oceniać po pierwszym kontakcie – jak każdy z nas mogą mieć gorszy dzień, mogą być zmęczeni po kilku dniach dyżuru non stop, aż w końcu – mogą być przybici, bo właśnie stracili pacjenta. Trudno jest tryskać energią i optymizmem w obliczu wszystkich trudnych sytuacji z jakimi lekarz spotyka się w swojej codziennej pracy.

Kto powinien przeczytać tę książkę?

Wszyscy, którzy lubią medyczne ciekawostki oraz opowieści z życia wzięte. Osoby, które doceniają czarny humor i dystans do świata. 

Jeśli jesteś w ciąży – odłóż lekturę tej książki na później 😉

Moja ocena: 4,5/5

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *