Berlin był spontaniczną destynacją na szybki city break po ślubie przyjaciół. Kryteriami wyboru miejsca odpoczynku były – atrakcyjność pod kątem zwiedzania, bliskość miejsca od Torunia oraz liczba miejsc z dobrym jedzeniem i kawą speciality. Okazało się, że to był strzał w dziesiątkę!
Droga autem zajęła nam około 4,5 godziny (ruszyliśmy w piątek koło południa), pogoda dopisała (22-28 stopni Celsjusza), a klimat idealnie trafił w nasze gusta!
Nocowaliśmy w hotelu Holiday Inn Express na Kreuzbergu, który był bardzo czysty i miał bardzo miłą obsługą. Spełnił nasze oczekiwania i cenowo był całkiem przystępny, biorąc pod uwagę na komfort pobytu (za nocleg na dwie doby zapłaciliśmy ok 1300 złotych/parę + 75 euro za parking za 3 doby łącznie). Śniadania były bardzo dobre, choć zdziwił nas brak ciepłych posiłków jak jajecznica czy parówki, ale absolutnie nie mogliśmy na nic narzekać – świeże i dobre pieczywo + spory wybór dodatków oraz słodkości nas usatysfakcjonował.
Jedna odpowiedź
Dwie nieścisłości:
– „nasze inflacyjne ceny” – domyślam się, że zakupy w Niemczech nie są Waszym częstym zajęciem, więc spieszę poinformować, że w ostatnich miesiącach jest coraz mniej produktów, których opłacalność jest lepsza niż w Polsce. Tak – w Niemczech też jest inflacja 😉
– handel w niedzielę – nie jest prawdą, że niedziele są niehandlowe – na przykład sklepy znajdujące się blisko granicy z Polską są czynne cały tydzień 🙂