„Druga żona” | Sheryl Browne - historia z niewykorzystanym potencjałem

książka Druga żona

„Druga żona” zaklasyfikowana jako thriller raczej nim nie jest. Bliżej jest jej do romansu z drobnymi elementami thrillera. Jeśli zatem lubisz akcję, która trzyma Cię w napięciu do końca, to w tej historii tego nie znajdziesz. Szczególnie, że dość łatwo już na początku domyślić się kto jest w niej czarnym charakterem. 

Richard zostaje wdowcem. Mieszka z córką. Po stracie żony nawiązuje bliską relację z jej przyjaciółką – Rebbecą. Ta szybko wprowadza się do domu Richarda i staje się jego życiową partnerką. Coś jej jednak nie gra w tym co obserwuje. Rozdźwięk między wiadomościami, które pisała jej za życia przyjaciółka, a wizerunkiem Richarda i jego córki każe jej zastanowić się głębiej nad tym co w tym domu dzieje się naprawdę.

Z jednej strony książka porusza bardzo ważne tematy – toksyczne związki, przemoc psychiczną, funkcjonowanie wśród psychopatów. Z drugiej niestety, potencjał akcji, która zaczyna się całkiem ciekawie, szybko maleje. Pomysł na całość jest niezły, choć niektórzy mogą powiedzieć, że oklepany, ale jego wykonanie jest w mojej opinii kiepskie. Dlaczego?

Bohaterowie, którzy wywołują irytację

Postaci są bardzo płaskie, choć sama historia daje ogromne pole do popisu i wykreowania czegoś głębszego. Co gorsza – bohaterowie są irytujący, z główną bohaterką na cele – jej naiwność wywoływała u mnie niemy krzyk. Tę naiwność można byłoby uzasadnić, dając temu psychologiczny background, ale tego niestety w książce nie znajdujemy.

Denerwujące powtórzenia

W książkach bardzo nie lubię niechlujstwa. Tę słuchałam, więc nie chodzi mi o interpunkcję czy ortografię, ale o powtórzenia. W książce powtarzają się wielokrotnie te same sformułowania, te same zdania! Do tej pory brzmi mi w głowie zachwyt nad „nogami Richarda w chinosach”. Niestety to powoduje, że książka wydaje się napisana na kolanie, byle szybko. Jakby autorce wpadł do głowy pomysł, który zaczęła rozpisywać i który następnie zapełniła średnimi dialogami.

Niemniej, aby to wszystko nie brzmiało zbyt dramatycznie – jeśli chcesz sobie zafundować przerwę od bardziej ambitnych lektur, a thriller nie jest twoim ulubionym gatunkiem (inaczej mogłoby pęknąć Ci serce) to możesz spróbować, bo wielu czytelników książkę tę chwali. 

Moja ocena: 4/10

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.