„Ja i moje przyjaciółki idiotki” | Joanna Okuniewska - plasterek na złe chwile

Książka "Ja i moje przyjaciółki idiotki"

Ile razy leczyłaś złamane serce? Ile razy wydawało Ci się, że rozstanie to koniec świata? Jak bardzo bycie w związku wpisywało się w Twoją definicję szczęścia? Niemal każda i każdy z nas przeżywał cudowne chwile z drugą połową, jak i chwile, w których wydawało nam się, że życie w związku nie jest nam pisane. Książka Okuniewskiej to lektura, która uczy i bawi, a przede wszystkim koi niepokoje związane z relacjami z partnerem/partnerką. 

Okuniewska to marka sama w sobie. W swoim podcaście potrafi o związkach opowiadać zabawnie, szczerze i bardzo w punkt. Swój charakterystyczny styl w 100% czuć także w książce, która powinna być lekturą obowiązkową już od gimnazjum. Sama żałuję, że książka Joanny nie wpadła w moje ręce, gdy byłam singielką, która szczęścia upatrywała w związku i gdy frustrowałam się po kolejnych średnio udanych randkach. Czuję, że mogłaby mnie uchronić od wielu błędów (choć one mnie wiele nauczyły) lub przynajmniej wywołać refleksję, zanim przepłakałam dziesiątki nocy. 

Niech rzuci kamieniem ten, kto nigdy: nie nadszarpnął poczucia własnej godności prosząc drugą osobę o to, aby została; nie czekał na SMS-a od faceta/kobiety i rzucał wszystkiego na pierwsze zaproszenie; nie czuł się nic nie wart po tym, jak dostał kosza… Tych przykrych dla człowieka sytuacji można wymieniać bez liku. Część z nas wówczas wypłakiwała się bliskim, część zamykała się w sobie, a część szukała ukojenia np. w podcaście Okuniewskiej. 

O uczuciach w prostych słowach

Joanna uczy i tłumaczy w bardzo ludzki, przystępny sposób jak zachować zdrowy rozsądek oraz szacunek wobec siebie samej i własną tożsamość w relacji z drugą połową. Wskazuje, kiedy należy zastanowić się nad tym, czy aby nie przekraczamy własnych granic. Mówi także o tym, kiedy powinna zapalić nam się czerwona lampka sygnalizująca, że „chyba coś tu jest nie tak”. Wielu z nas najbardziej skutecznie uczy się na własnych błędach, ale zdecydowanie lżej jest wyciągać wnioski z błędów cudzych. 

„Ja i moje przyjaciółki idiotki” to książka zabawna, ciepła, ale i szczera. Czytasz i potakujesz, widząc siebie w historiach innych osób, wplatanych przez autorkę w treść książki. Myślisz sobie „jaka ja byłam głupia!” i czujesz zażenowanie, a jednocześnie ulgę, że to czas, który jest już za Tobą. Wiesz, że teraz postąpiłabyś inaczej, a przynajmniej starałabyś się tak zrobić. Okuniewska jest genialną edukatorką w obszarze, w którym edukacji tej brakuje. Nie w ogóle, ale takiej, która może trafić do umysłów i serc osób, które owładnięte uczuciem nie myślą racjonalnie. Każe się zatrzymać i pomyśleć dwa razy. 

Książka zabawna, ciepła i szczera

Polecam serdecznie tę książkę każdej kobiecie (tytułowej idiotce) i mężczyźnie (idiotkowi) niezależnie od wieku, stanu cywilnego, statusu związku i doświadczenia w relacjach z partnerem/partnerką. Nawet, gdy jesteś w szczęśliwym związku to książka pomoże Ci rozmawiać o tematach związkowych z innymi, a jeśli masz dzieci w wieku dojrzewania – będzie prezentem wyrażającym troskę o ich serca.

Moja ocena: 9/10

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.