Legowisko Bed & Sauna - nowoczesne wnętrze, spokój i widok na góry | Szczyrk

Wiele osób nie docenia naszego kraju pod kątem turystycznym. Szuka atrakcji i relaksu poza granicami Polski, podczas, gdy nierzadko pod nosem mamy cudowne miejsca, które pozwalają na totalny reset. Oczywiście – w Polsce nie ma gwarancji pogody jak w Chorwacji czy Hiszpanii i sami długi urlop planujemy na jesieni w ciepłym miejscu. Niemniej w ciągu roku odwiedzamy kolejne i kolejne agroturystyki i jesteśmy urzeczeni tym, jak cudowne miejsca z duszą są niedaleko nas!

Na Legowisko Bed&Sauna trafiłam przypadkiem na Bookingu, gdy szukałam noclegu w Bielsku. Zazwyczaj celowaliśmy w mieszkania, ale gdy wpadły mi w oko zdjęcia Legowiska przepadłam! Widok na góry podczas porannej kawy na tarasie był wystarczająco silnym argumentem do rezerwacji noclegu właśnie tam.

Ku naszej radości trasa z Torunia zajęła nam jakieś 4,5 h, bo wiele osób wyjechała na długi urlop wcześniej. Na miejscu znaleźliśmy się ok 21:00. Wcześniej zrobiliśmy zakupy w pobliskim markecie – w Legowisku samemu trzeba zadbać o wyżywienie, ale do dyspozycji jest aneks kuchenny z czajnikiem i kuchenką elektryczną. 

Warto wspomnieć, że domki są ogrodzone drewnianym płotem, który pozwala zachować prywatność i kameralną atmosferę. Klucze odebraliśmy ze skrzyneczki na kod umieszczonej przy drzwiach. Nasz odpoczynek zaczęliśmy od grilla, który stoi przy każdym z 3 domków. Na środku posesji jest także palenisko do ogniska, jeśli ktoś woli go od grilla. 

Następnego dnia Oskar jako sportowy maniak skorzystał z możliwości pobiegania po górach. Jak sobie możecie wyobrazić – widoki są genialne! A jeśli ktoś weźmie rower, to trasa na Salmopol jest Wasza!

W ciągu dnia wybraliśmy się na spacer po Szczyrku – co fantastyczne – znaleźliśmy tam dwa świetne sklepiki z rękodziełem (obok siebie), w których kupiliśmy pamiątki, a Oskar kolarskie gadżety. Fajnie, że takich miejsc wśród dość „przaśnych” miejscówek jest coraz więcej. Rzuciliśmy okiem także na Rezydencję Prezydenta RP w Wiśle i cieszyliśmy się widokiem z tarasu kawiarni, znajdującej się w pobliżu. Obiad zjedliśmy w Restauracji Polka, która przeszła Kuchenne Rewolucje Magdy Gessler. Jedzenie było piękne i pyszne – to miejsce, które spełni oczekiwania nawet najbardziej wybrednych 😉 

Reszta dnia upłynęła nam na cieszeniu się z tego, co oferowali nam właściciela Legowiska – czytaliśmy na tarasie (ja skorzystałam z hamaka), grzaliśmy się w saunie z dużym przeszkleniem i widokiem na góry (goście w cenie mają 1 h dziennie) oraz odpoczywaliśmy w jacuzzi (1 h to koszt 50 zł). Trzasnęliśmy też pożegnalnego grilla i cieszyliśmy oczy bezchmurnym niebiem pełnym gwiazd. 

Legowisko Bed&Sauna to gwarancja ciszy (chyba, że akurat jakiś rolnik coś dłubie na polu – proza życia) i komfortowe, urządzone z wyczuciem miejsce pełne słońca. Polecamy, jeśli chcecie naprawdę odpocząć i poświęcić chwilę samemu sobie. 

Jedyne co mnie zasmuciło to doba do 10:00 – dla mnie to godzinka-dwie za szybko. Nienawidzę wstawać rano i się spieszyć 😉 Niemniej słońce i temperatura ułatwiły mi sytuację 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.