Przytaczane historie, które autor okrasza danymi z raportów i badań, pozwalają utożsamić się z ich bohaterami. To istotne, bo żeby coś zmienić, musimy chcieć to zrobić. A żeby chcieć coś zrobić, musimy zauważyć taką potrzebę. To poradnik, z którego bije autentyczność. Dlaczego? Bo autor sam przyznaje, że wciąż testuje różne sposoby, aby złapać odpowiedni balans w równoważeniu ja-prywatnego z ja-zawodowym. I przyznaje, że Świetego Graala nie ma – tworzenie własnej tożsamości to indywidualna droga. Nie rodzimy się z ustaloną tożsamością. To coś, co budujemy z czasem. Warto jednak uczyć się na błędach innych, a nie swoich.