„Chcieć mniej. Minimalizm w praktyce” | Katarzyna Kędzierska - praktycznie i refleksyjnie o odgruzowywaniu codzienności

Chcieć mniej. Minimalizm w praktyce

Według słownika PWN minimalizm to «ograniczenie do minimum wymagań, potrzeb, dążeń itp.». Większość z nas nie chce jednak pozbawiać się wielu przyjemności w życiu – dobrej kawy na mieście, wizyt w restauracjach, zakupu pięknego ubrania czy dekorowania domu. Jednak ograniczanie tego, co posiadamy może paradoksalnie pomóc nam cieszyć się tym, co już mamy i tym, co kupujemy. Gdy bowiem robimy to świadomie, czekając na dany moment/zakup rzeczy, zwiększa to naszą radość niż w sytuacji, gdy rozpędzeni kupujemy i kupujemy bez opamiętania wszystko, na co w danym momencie mamy ochotę. Minimalizm nie musi oznaczać całkowitej rezygnacji z przyjemności, ale rozsądne zarządzanie nią. Kwestię tę w bardzo przystępny i lekki sposób wyjaśnia Katarzyna Kędzierska w książce „Chcieć mniej. Minimalizm w praktyce”. 

Przyznam, że do książek pisanych przez blogerów (nie wiem dlaczego), mam spory dystans. Boję się grafomanii i oczywistości. Książkę Kasi miałam długi czas na półce i postanowiłam po nią sięgnąć po lekturze „Kochaj ludzi, używaj rzeczy. Odwrotnie to nie działa”, jako swego rodzaju kontynuację wątku minimalizmu w praktyce. Oczekiwałam konkretnych wskazówek i porad, które będę mogła wcielić w życie. Czy książka ta spełniła moje oczekiwania? Zdecydowanie tak!

Wywyższanie się, brak konkretów? Zupełnie nie!

Czytając recenzje „Chcieć mniej. Minimalizm w praktyce” na lubimyczytac.pl trochę się zdziwiłam – autorce zarzuca się: 

  • wywyższanie – zupełnie tego nie odczułam,
  • brak konkretów – o ironio – na końcu książki jest lista czynności, które warto podjąć w procesie odgracania przestrzeni i życia,
  • oraz pseudopsychologiczny bełkot – tego zupełnie nie rozumiem, gdyż fundamentem skutecznego wdrażania minimalizmu, jest zrozumienie zasad tego podejścia, sformułowanie najważniejszych dla nas wartości i celów tych działań – i tu autorka moim zdaniem spisała się na medal.

W minimalizmie ważne jest Twoje „dlaczego?”

Katarzyna Kędzierska świetnie w moim odczuciu zbalansowała konkretne tipy z wyjaśnianiem samej istoty minimalizmu. Dzieląc się swoimi doświadczeniami, daje czytelnikowi przestrzeń na własne przemyślenia i refleksje. Ja wręcz byłam bardzo zaskoczona, że blogerka może w tak bardzo przystępny sposób pobudzić mnie do myślenia o tym „dlaczego?”, a nie tylko „jak?”. Owo „dlaczego” jest bowiem moim zdaniem najważniejsze. Co z tego, że zaczniesz odgracać dom, pozbywać się zbędnych rzeczy, jeśli nie masz silnej do tego motywacji, potrzeby? Będzie to wówczas albo jednorazowy „strzał” albo zmiana na krótko. 

Cieszę się, że po książkę Kasi sięgnęłam po lekturze „Kochaj ludzi, używaj rzeczy”, bo ta druga była w 80% osadzona w sferze mindsetu i wartości, a książka Kasi z kolei pomaga filozofię minimalizmu wdrożyć w praktyce. To nie są może jakieś odkrywcze rzeczy – w teorii czytelnik to wszystko wie. Jednak skoro wie, to czemu tak nie robi? Czasem o tych drobnych aktywnościach w pędzie codzienności zwyczajnie zapominamy. Podejmujemy pochopne decyzje zakupowe, przestajemy panować nad tym, co posiadamy, gromadzimy i gromadzimy aż w końcu… przestajemy czuć radość z tego, na co wydajemy ciężko zarobione przez siebie pieniądze. Absurdalne, prawda?

Książka dla aspirujących minimalistów

Polecam ten tytuł wszystkim, którzy są aspirującymi minimalistami i chcą zgłębić temat, zyskać garść porad, ale i motywacji do działania. To książka do której warto wracać. Zakładam, że zależnie od momentu w życiu, Twoich postępów w procesie odgracania oraz chęci działania, możesz z niej wyciągnąć zupełnie inne refleksje, czytając ją ponownie. Osobiście zatrzymuję ją na półce i wiem, że będę za jakiś czas robić reread. 

Robiliście kiedyś własne podejście do odwracania przestrzeni i życia? 

Moja ocena: 8/10 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *