„Projekt Szczęście” | Gretchen Rubin - książka, która motywuje, skłania do refleksji i zmienia myślenie

Książka Projekt szczęście Gretchen Rubin

Czy zastanawialiście się kiedykolwiek nad tym, czym dla Was jest szczęście? Jaka jest Wasza osobista jego definicja? Czy w ogóle da się to określić, uchwycić, spisać? Gretchen Rubin mimo, iż obiektywnie rzecz biorąc, posiadała wszystko, co najważniejsze, zaczęła zastanawiać się nad tym, dlaczego nie czuje się tak szczęśliwa, jakby chciała. Wiedziała, że nie ma powodów do narzekania, ale mimo wszystko czuła, że coś jest nie tak, że powinna czuć większą wdzięczność. Po wielu przemyśleniach uruchomiła roczny „Projekt Szczęście”, w ramach którego wdrażała w życie swoje postanowienia i sprawdzała, jak wpływa to na jej poziom szczęścia. 

Książka na moment refleksji w życiu

Ostatni czas w moim życiu to wiele refleksji, podsumowań, planowanie najbliższych miesięcy i poszukiwanie odpowiedzi na pytania:

  • Co daje mi największą satysfakcję w życiu?
  • Co najbardziej lubię robić?
  • Jak mogę wnieść w swoje życie więcej wartości?
  • Jak mogę wnosić wartość w życie innych ludzi?
  • Co w życiu jest naprawdę ważne?
  • Jak chcę, aby wyglądały kolejne lata mojego życia?

Wiecie, to taki czas, w którym myśli się o wartościach, swoich zasadach i redefiniuje pewne kwestie. Zaczęło się od fantastycznej książki „Kochaj ludzi, używaj rzeczy. Odwrotnie to nie działa”. Potem poszły kolejne, a ostatnio włączyłam totalnie na oślep (tylko po tytule) książkę „Projekt Szczęście”. Niczego wielkiego od niej nie oczekiwałam. Wręcz trochę się obawiałam, że może to być miałki, mało odkrywczy poradnik. Jakież było moje zaskoczenie, gdy zaczęłam jej słuchać! 

"Zachowuj się tak, jak chcesz się czuć".

"Projekt Szczęście" Gretchen Rubin Tweet

Usystematyzowany eksperyment, który motywuje do zmian

Gretchen Rubin podeszła do badania wpływu różnych elementów, codziennych aktywności, zachowań na swoje poczucie szczęścia w bardzo usystematyzowany sposób. Zdziwiło to jej znajomych i męża, ale nie zrażając się, spisała zasady i postanowienia i zaczęła działać. Jej założeniem było, aby każdego kolejnego miesiąca roku (jej eksperyment trwał 12 miesięcy) brać na tapet ważny aspekt życia (np. życie małżeńskie bądź swoje zdrowie) i pracować nad dobrymi nawykami w tym obszarze. Spisywała przy tym swoje obserwacje i przemyślenia. Każdego kolejnego miesiąca do owych postanowień dodawała kolejne i kolejne.

Spodobał mi się bardzo ten koncept, bo usystematyzowany sposób prowadzenia tego doświadczenia, przełożył się na sposób jego opisania w książce – każdy rozdział to jeden miesiąc. Dla mnie słuchanie jej przemyśleń i refleksji było ekscytującą przygodą. Wiele razy mówiłam do siebie „no taaak!”, „ma rację!”, „muszę zacząć tak działać”. Często nie są to rzeczy odkrywcze, czasem to kwestie o których słyszeliśmy setki razy, ale Gretchen obudowuje to w lekki, przyjemny sposób refleksjami, cytatami z książek i wynikami badań, trafiając w punkt. 

Słuchając jej, tak często miałam moment „AHA!”, że żałowałam, że nie nadążam spisywać głównych przemyśleń i cytatów. Z tego powodu po skończeniu audiobooka popędziłam do księgarni i kupiłam wersję papierową, aby te kluczowe aspekty, które okazały się dla mnie ważne, zostały ze mną na dłużej. Samej książki także na pewno nie sprzedam, bo wiem, że będę do niej wracać.

"To, co robisz codziennie, ma większe znaczenie, niż to, co robisz od czasu do czasu".

"Projekt Szczęście" Gretchen Rubin Tweet

Rozważania o rzeczach prostych, ale ważnych

Ciekawe okazały się dla mnie np. przemyślenia na temat tego, że nie mamy wpływu na to, co lubimy robić. Okazuje się, że naprawdę wielu ludzi żałuje, że nie lubi czegoś robić. Chodzi o to, że czasem myślimy – „jak fajnie byłoby rysować!”, „super byłoby nauczyć się robić na drutach”, „zawsze marzyłem, aby zrobić licencję pilota”. Okazuje się jednak, że fakt, iż chcielibyśmy coś robić, nie równa się temu, że raz – będziemy to lubić robić, dwa – że jest to w danym momencie możliwe. Wpływ mamy jednak na to, co robimy. Możemy bowiem wybierać te aktywności, które faktycznie sprawiają nam radość. Zatem jeśli chcielibyście biegać, ale nie lubicie tego robić – przestańcie się zmuszać i znajdźcie taką aktywność, która będzie Was cieszyć. W imię czego bowiem mamy się zmuszać do działania, które nie sprawia nam radości?

Wciągnęły mnie także rozważania nad tym, że czasem działania, które realnie wpływają na poziom naszego szczęścia, w ujęciu krótkoterminowym (np. pojedynczych aktywności) wywołują w nas dyskomfort i nie sprawiają przyjemności. Warto jednak się obserwować, bo może okazać się, że podsumowując coś po kilku tygodniach/miesiącach odkryjecie, że w efekcie jednak czujecie się jednak szczęśliwsi z tego powodu (ale trzeba w tym celu przetrwać pewne niedogodności – nie mylić z robieniem czegoś, czego nie lubimy).

Takich rozważań w tej książce (w przyjaznej formie podanych) jest wiele i myślę, że każdy z nas może z niej wyciągnąć dla siebie coś zupełnie innego.

Polecam ją osobie, która:

  • szuka motywacji do działania,
  • chce w zgodzie z samym sobą zaplanować kolejne miesiące i lata,
  • chce coś zmienić w swoim życiu na lepsze,
  • szuka bodźca do refleksji.

"Łatwo jest być ciężkim, trudno jest być lekkim".

Możliwe, że dla niektórych książka ta okaże się tendencyjna. Nie zawiera bowiem rozpraw naukowych i nie wiadomo jak wielu danych. Sporo pewnie zależy od tego, ile książek o tej tematyce przeczytało się wcześniej. Osobiście jednak wychodzę z założenia, że czasem słyszymy coś 100 razy i dopiero za 101 myśl ta zaklika, bo trafia w dobry moment i na podatny grunt. 

Moja ocena: 9/10 

Jedna odpowiedź

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *