Rozważania o rzeczach prostych, ale ważnych
Ciekawe okazały się dla mnie np. przemyślenia na temat tego, że nie mamy wpływu na to, co lubimy robić. Okazuje się, że naprawdę wielu ludzi żałuje, że nie lubi czegoś robić. Chodzi o to, że czasem myślimy – „jak fajnie byłoby rysować!”, „super byłoby nauczyć się robić na drutach”, „zawsze marzyłem, aby zrobić licencję pilota”. Okazuje się jednak, że fakt, iż chcielibyśmy coś robić, nie równa się temu, że raz – będziemy to lubić robić, dwa – że jest to w danym momencie możliwe. Wpływ mamy jednak na to, co robimy. Możemy bowiem wybierać te aktywności, które faktycznie sprawiają nam radość. Zatem jeśli chcielibyście biegać, ale nie lubicie tego robić – przestańcie się zmuszać i znajdźcie taką aktywność, która będzie Was cieszyć. W imię czego bowiem mamy się zmuszać do działania, które nie sprawia nam radości?
Wciągnęły mnie także rozważania nad tym, że czasem działania, które realnie wpływają na poziom naszego szczęścia, w ujęciu krótkoterminowym (np. pojedynczych aktywności) wywołują w nas dyskomfort i nie sprawiają przyjemności. Warto jednak się obserwować, bo może okazać się, że podsumowując coś po kilku tygodniach/miesiącach odkryjecie, że w efekcie jednak czujecie się jednak szczęśliwsi z tego powodu (ale trzeba w tym celu przetrwać pewne niedogodności – nie mylić z robieniem czegoś, czego nie lubimy).
Takich rozważań w tej książce (w przyjaznej formie podanych) jest wiele i myślę, że każdy z nas może z niej wyciągnąć dla siebie coś zupełnie innego.
Jedna odpowiedź